Biblia · religia · wiara

006. Jak Bóg postanowił zabić ludzi oraz osiem błogosławieństw Jezusa.

Rdz 6, 1-8

Początek rozdziału 6 Księgi Rodzaju zaatakował mnie treścią mocno wskazującą na to ludzkie i bardzo niedoskonałe pochodzenie Biblii. Najpierw Jahwe po zorientowaniu się, że ludzie biorą sobie żony (zgodnie zresztą z tym, co im miał przykazać tworząc ludzi i mówiąc „bądźcie płodni i rozmnażajcie się”), skrócił ich życie do 120 lat (przypomnę, że według Pisma pierwsi ludzie mieli żyć 800-900 lat, a nawet dłużej). Pełne uzasadnienie tej decyzji miało brzmieć „Duch mój nie zawsze może pozostawać w człowieku, gdyż jest on istotą cielesną; niech więc żyje 120 lat” (Rdz 6, 3). Następnie Pismo przekonuje, iż na Świecie żyli olbrzymi, przesławni mocarze zamierzchłych czasów, choć nic więcej się o nich w tym miejscu nie dowiedziałem. I wtedy, ni z gruchy, ni z pietruchy, niczym wypowiedziane jednym tchem, padają słowa „I Jahwe wiedział, że wielka jest niegodziwość ludzi na świecie i że wszelkie ich zamysły kierują się ku złu (Rdz 6, 4-5).

No i tu nastąpiła ciekawostka, gdyż Jahwe rozmyślając nad tym co wiedział i widział, zasmucił się w swym sercu i rzekł „ZGŁADZĘ Z POWIERZCHNI ZIEMI LUDZI, KTÓRYCH STWORZYŁEM”. Niejako przy okazji Jahwe powziął decyzję o zagładzie zwierząt. JEDYNIE NOE BYŁ MIŁY JAHWE”.

Znowu pojawia się zatem wątek przedmiotowego traktowania człowieka przez Boga, jak również powtórzyła się sprawa nierównej miłości do „dzieci bożych”.

Fragment krótki, niemniej zrobię tu pauzę do następnego odcinka, bo wątpliwości etycznych tu nagromadzonych i tak jest sporo, natomiast ich gęstość w przeliczeniu na wersety jest wręcz przytłaczająca.

Stare dobre małżeństwo – Gloria.

Mt 5, 1-12

Kazanie na górze omówię na raty. 8 błogosławieństw, to jego początek. Jezus miał tam pobłogosławić:

  1. Ubogim w duchu.
  2. Smucącym się.
  3. Łagodnym (w innym tłumaczeniu można spotkać cichych).
  4. Łaknącym sprawiedliwości.
  5. Miłosiernym.
  6. Czystego serca.
  7. Doprowadzającym do pokoju.
  8. Cierpiącym prześladowania za sprawiedliwość.
  9. Lżonym i prześladowanym z powodu Jezusa.
Voo Voo – Ubogi duchem.

Jak widzimy, coś się nie zgadza ilość z powszechnie używaną nazwą, ale nie to mnie razi. Po prostu nie we wszystkich błogosławieństwach wiem o kogo chodzi. Na przykład co oznacza zwrot „ubogi w duchu”? Zupełnie nie wiem. Pozornie za to umiemy powiedzieć, co oznacza słowa „smucący się”, „łagodny”, „pragnący sprawiedliwości”, „czystego serca”, ale jeżeli się głębiej zastanowimy, to „smucący się” może być seryjny morderca prowadzony na szafot lub chciwiec, który zamówił złoty sygnet, a teraz ma za niego zapłacić. Najgorsze jest to, że bez problemu znajdziemy kaznodziejów, którzy zechcą „rozwiać nasze wątpliwości wyjaśniając nam, co Jezus miał na myśli”, przy czym wyjaśnienia te będą jedynie ich pobożnymi życzeniami, by nie powiedzieć „z dupy wziętymi projekcjami”. Jeszcze łatwiej o wątpliwości w znaczeniu słów „sprawiedliwość” i „miłosierdzie”, bo sami wiemy jak zmienia się poczucie sprawiedliwości w zależności od punktu siedzenia, a miłosierdzie… Kiedy jałmużna jest miłosierdziem, a kiedy przekleństwem? Weźmy żebrzącego narkomana.

Żywot Briana – 8 błogosławieństw.

Dlatego też o ile za ciekawe uważałbym rozważanie odpowiedzi na pytanie „kto jest godzien błogosławieństwa”, to ich treść mimo pozornej przejrzystości, stwarza duże pole do nadinterpretacji.

4 myśli na temat “006. Jak Bóg postanowił zabić ludzi oraz osiem błogosławieństw Jezusa.

  1. Ubogi w duchu … zajrzałam na interpretację KrK i jak nic mi wychodzi, że Jezus błogosławi tu patologicznej skromności, podnóżkowatości, zaprzeczaniu siebie i swoim osiągnięciom, rezygnacji na rzecz innych, poświęceniu. Nie umyka mojej uwagi, że z psychologicznego punktu widzenia są to cechy dość często spotykane u wychowanków rodzin autorytarnych, które prowadzą do psychicznego cierpienia tych wychowanków.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Oj, czyli chodzi o patologię wpajaną powszechnie jeszcze w pokoleniu mojej matki, zresztą udało jej się w jakiś sposób zarazić tym mnie, co w początkowych latach dorosłości dramatycznie zmniejszało szanse znalezienia dobrej pracy, aż do momentu gdy się zorientowałem, na jaką minę wystawiło mnie takie wychowanie i zmieniłem taktykę. U mojej matki poskutkowało to frustracjami spowodowanymi wiecznym pomijaniem w awansach, bo „skromnie”, czy też raczej tchórzliwie nie walczyła w konkursach licząc, że ktoś ją zauważy bez jej własnego akcesu. Miała świadomość własnej wiedzy i umiejętności oraz świadomość tego, że awansowały koleżanki nie mające połowy tego, co miała ona. Zresztą myślę, że firma jej życia też na tym straciła. Tracili też wszyscy zderzający się z frustracjami matki.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s